Pokazywanie postów oznaczonych etykietą deborah lippmann. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą deborah lippmann. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 5 września 2013

Deborah... oh Deborah...

Po ostatniej notce z nowościami głosy co do tego co chcecie zobaczyć jako pierwsze były podzielone.
Na początek pokaże wam brokatową Deborah.
Oglądając tą kwadratową buteleczkę myślałam, że zawartość będzie bardziej różowa, ale na moje szczęście kolor na paznokciu jest bardziej bordowy.
Krycie, 3 warstwy cienkie, ze względu na brokat, ma taką określę to jako mini piaskową fakturę. Wysychanie w normie. Trwałość jeszcze nie wiem, ale po 2 dniach mam już lekko starte końcówki. A zmywanie wiadomo będzie brokatowo-koszmarne, albo metodą foliową ;)

[edit: mimo lekko startych końcówek nosiłam go 6 dni, starte końcówki mam przez 'ciągłe' drapanie plamy na szyi, wiem... pójdę z nią do dermatologa, może tym razem da coś skutecznejszego by nie powróciła.]

Coś na co czekałyście zdjęcia ;] W rzeczywistości wszystkie te drobinki pięknie błyszczą w słońcu! ;)





No i co sądzicie o kolorze?

Moim zdaniem nawet jako dodatek (serdeczny albo wzór) jest wystarczający.

Pozdrawiam.