Wcześniejszy przypadek dotyczył firmy "Impala", ten dzisiejszy SammyDress.
Na wielkanocnym rozdaniu (TU) organizowanym przez tą firmę zgłosiłam się i wygrałam kartę na 50$, ale co mi po tym jak przyszło co do czego i nie mogę użyć kodu karty ponieważ nie istnieje... z prędkością światła napisałam to do firmy w e-mailu jednego wysłałam 5 maja, drugiego, ponieważ nie dostałam odpowiedzi 7 maja... niestety kupon był ważny tylko do 8 maja. Więc przepadł na dzień dzisiejszy - ALE nie zamierzam im darować tego, że nie odpisali na maila! To przecież lekceważenie potencjalnego klienta.
Poza tym widziałam jeszcze kilka uchybień w tym konkursie np. podanie kodu przy nazwie wygranego! - to już jest przegięcie przecież każdy mógł go wykorzystać!!
Przykro mi, ponieważ chciałam się zaopatrzyć tam w kilka gadżetów, jednak teraz widzę że oprócz współpracy z tą firmą (dostałam torebkę z tego postu) nie chcę mieć więcej wspólnego.
Poza tym torebka dobrze się nosi, ale czasem zamek w małej kieszonce się zacina. Mój blog nie jest modowy, więc nie pojawi się stylizacja z nią.
Co mogę zrobić w takiej sytuacji?
Pozdrawiam!
